Witajcie :)
Wreszcie udało mi się zrobić nowe, wiosenne fotki w dodatku w wyprostowanych włosach ;)
Tego dnia co prawda świeciło słoneczko, za to przeraźliwie wiało. Ogólnie jeśli chodzi o te pierwszą połowę kwietnia to pogoda nie rozpieszcza nas.
Pozostaje mieć nadzieję że kolejne tygodnie przyniosą poprawę, tymczasem bez marudzenia i przedłużania zapraszam do oglądania zdjęć:)
Ostatni raz włosy miała wyprostowane jakieś 10 lub 8 lat temu. Były to czasy gdy nie słyszałam o trwałej tekstyli, sama trwała na włosach kojarzyła mi się ze spalonymi, zniszczonymi kosmykami. Nie chciałam ryzykować, więc zostało mi codzienne mycie włosów, które za nic w świecie nie chciały się układać tzn chciały i nawet sie układały, ale po dwóch godzinach robiły się tłuste, przyklapnięte... Wtedy rzadko nosiłam rozpuszczone włosy, zazwyczaj wiązałam je w kucyk... Potem dałam się namówić fryzjerce na trwałą tekstylie, jednak tak polubiłam nową kręconą fryzurkę że nie miałam ochoty na prostowanie. W końcu jednak po wielu latach, postanowiłam się skusić na taką zmianę na kilka godzin. To było naprawdę niesamowite i dość dziwne uczucie oglądać się w lustrze w innej fryzurze. Wizualnie był to efekt wow , potem doszła część teoretyczna, gdzie nie było efektu wow ponieważ wyprostowane włosy siłą rzeczy były dłuższe i plątały mi wokół paska od torebki. Wiejący wiatr dodatkowo to potęgował. No i grzywka do której nie jestem przywyczajona, wpadała mi w oczy i sprawiała że jeszcze bardziej dziwnie się czułam...
Co do stylizacji, postawiłam na białą bluzkę, szarą kurtkę, białe sportowe buty oraz brązową minispódniczke.
Całość zostawiam do oceny Wam.
Do następnego:)




super ;D
OdpowiedzUsuńGenialne połączenie . Brąz z białymi butami wygląda świetnie
OdpowiedzUsuńDo twarzy Ci w brązach :)
OdpowiedzUsuńSuper się prezentuje ta stylizacja :)
OdpowiedzUsuńI feel the hair struggle on a high level. There’s nothing like spending time straightening it just for the wind to turn it into a tangled mess against your bag strap in 5 minutes. It’s a total 'wow' factor in the mirror, but the reality of it being in your eyes all day is the part no one tells you about. Love the contrast of the brown mini with the gray jacket. It’s a solid spring look, even if the weather didn't want to cooperate. This hair situation has happened to me before.
OdpowiedzUsuńCześć Kochana! Faktycznie pogoda w kwietniu nas nie rozpieszczała. Ale za to przynajmniej mieliśmy przepiękną majówkę! Mam nadzieję, że wkrótce już tylko i wyłącznie tak będzie.
OdpowiedzUsuńSuper wyglądasz zarówno w prostych, jak i kręconych włosach! Szkoda jednak, że proste totalnie nie sprawdziły się w praktyce. Świetna, codzienna stylizacja. Bardzo lubię takie sportowo-eleganckie połączenie :) Pozdrawiam cieplutko.