Witajcie 🙂
Jeśli czytacie na mojego bloga od dawna, to wiecie że nie jestem fanką Walentynek; miłość powinno się sobie okazywać na codzień, nie tylko raz w roku. Dodatkowo ilość różowych, czerwonych serduszek którego są nieodłącznym elementem tego święta przyprawia mnie o mdłości. Dlatego wiele osób może zdziwić się widząc na moim blogu taki wpis. Zdania nie zmieniłam, a inspiracją do Walentynkowego Postu była nowa, serduszkowa kolekcja marki Lovely. Podobny wpis z tą marką, pojawił się u mnie w 2024 roku wtedy dotyczył on jednak kosmetyków ze Świątecznej, Bożonarodzeniowej kolekcji. Tym razem mam dla Was recenzje kosmetyków, które (teoretycznie) mogą Wam posłużyć do makijażu na walentynkową randkę. A skoro makijaż, to przydałaby się jakaś stylizacja. Tak oto powstał pomysł na wpis, do przeczytania którego zapraszam 🙂
Rozświetlacz i bronzer, pochodzą z kolekcji Follow Your Hearts Lovely. W skład tej serii wchodzą także m.in cienie do powiek w płynie czy balsamy do ust. Zdecydowałam się na bronzer i rozświetlacz, ponieważ te kosmetyki akurat mi się kończyły, więc była to też okazja do uzupełnienia braków w kosmetyczce 😁.
Wypiekany rozświetlacz Glow for it daje na skórze blask, który można stopniować poprzez nakładanie większej/mniejszej ilości kosmetyku- w zależności od tego jakie efekt chcemy osiągnąć.
Tutaj na zdjęciu tego nie widać, ale na twarzy mieni się on na taki różowy odcień. Całkiem przyjemny produkt.









Ja myślałam na początku że to czekoladki 😂 znam markę ale tych kosmetyków nie znam. Raczej nie będę ich testować. Ja walentynki spędzam w domu z mężem i synem. Lubię te święto ale też bez przesady. Ja lubię celebować wszystkie chwile 🥰
OdpowiedzUsuńMasz rację cały rok powinno się okazywać miłość . Lecz to się przydaje nie którym facetów takie przypominane by kwarro czasem kupić kwiat . Śliczne wyglądają te serduszka
OdpowiedzUsuńZ tej walentnkowej kolekcji mam pomadkę do ust w kolorze 01. Prezentuje się super i pięknie pachnie. <3
OdpowiedzUsuńŚliczna spódniczka.
Oh very good reviewe
OdpowiedzUsuńŚwietnie wyglądasz kochana :) Kosmetyki też super :) Lubię takie walentynkowe serie.
OdpowiedzUsuńKosmetyków moża użyć na dowolna okazję, na radnkę w tej ślicznej stylizacji też można iść w inny dzień. Walentynki hmm podchodzę do nich neutralnie. Komercyjność mnie wkurza ale jestem jednak za celebrowaniem miłości też okazyjnie. Bo można się kochać i okazywać to na codzień ale czasem brakuje po prostu takich wyjątkowych chwil. Nie muszą być to walentynki, rocznice i nie wiem co tam jeszcze ale mogą. My lubimy sobie przenieść walentynki na inny dzień jak jest cieplej na wycieczkę albo mniej tłoczno w fajnej kawiarni :). Czasem jednak zrobimy sobie wspólnie romantyzną kolację. Po prostu kochać codziennie ale też czasem poświętować :)
OdpowiedzUsuńNie obchodzę Walentynek, uważam , że jak się kocha to przez cały rok :-) Ten rozświetlacz prezentuje się całkiem ładnie w moim mniemaniu. Cieplutko Cie pozdrawiam
OdpowiedzUsuńcudne serduszka, przydałby mi się taki rozświetlacz
OdpowiedzUsuńOh very cozy outfit!
OdpowiedzUsuńSuper stylizacja, ostatnio królują u mnie brązy w stylizacjach, więc mega trafiona stylizacja dla mnie! :D Serduszka z Lovely widziała już nie raz, ale sama nigdy nie kupiłam. :)
OdpowiedzUsuńSama chętnie sięgnęłabym po oba produkty - w tych opakowaniach wyglądają uroczo. Szkoda, że bronzer wypadł słabo. A co do walentynkowej stylizacji, to całkiem fajnie wszystko dobrałaś. Lubię brązy. 🤎 Na szczęście teraz za oknem bardziej wiosenna aura i można już nie myśleć o takim ubiorze. Czekam na "lżejsze i wiosenne" propozycje.
OdpowiedzUsuńMarkę bardzo lubię- jest niedroga i można znaleźć naprawdę fajne kosmetyki :)
OdpowiedzUsuń